Czas na zmianę pracy. Teraz?
5 września 2014 Praca 3 komentarze

Czas na zmianę pracy. Teraz?

Temat zmiany (lub samych jeszcze poszukiwań nowej) pracy, jest dla nas często jak... sikanie pod prysznicem. Wszyscy to robią, a udają, że skandal.

Podobno, raz na kilka lat, udział w jakiejś rozmowie kwalifikacyjnej jest zdrowy i zapewnia powiew zawodowej świeżości. Bez względu na jej wynik. Warto jest zatem (w imię tego, rzeczonego zdrowia), czasami pogadać z jakimś head-hunterem. Dla sportu lub dla poznania perspektywy potencjalnej zmiany.

A skoro już o zmianie…

Jest kilka powodów, dla których warto jest zmienić pracę.

Pierwszym, w oczywisty sposób, są pieniądze. Jest to jednak powód wiodący, wyłącznie dla ludzi niedopłaconych lub zarabiających na tyle mało, że wypłata nie zaspokaja ich podstawowych potrzeb. Daleko mi od krytykowania motywacji monetą, ale wiem, że w odosobnieniu, zupełnie się nie sprawdza. Kasa może być jednym z głównych powodów do zmiany pracy. Nie wróżę Ci jednak dobrze, jeśli jest jedynym.

A teraz punkty, które, dla mnie, są kluczowe przy podejmowaniu decyzji o zmianach zawodowych.

  1. Elementarny poziom (pracowniczej) chemii z twoim bezpośrednim przełożonym. Jak tego nie ma, trudno oddychać. A bez regularnego oddechu człowiek może tylko wolno spacerować. Żadne maratony, sprinty nie wchodzą w grę. Bieda, nuda, marazm.
  2. Poczucie wpływu na rzeczy, które są dla Ciebie istotne. Można mieć mega stanowisko, za obfite wynagrodzenie. Ale jeśli to, nad czym spędzasz większość swoich dni (przypominam, że na pracę wydajesz najwięcej czasu w ciągu dnia – więcej niż na zabawę z dzieckiem, pogaduchy z żoną/ mężem etc…) nie jest dla Ciebie istotne, lub nie masz zupełnie wpływu na przedmiot twoich zajęć, będzie Ci trudno znaleźć właściwą motywację. Dlatego, jeśli decydować się na zmianę pracy, to iść do takiej, gdzie możesz wpłynąć na to, co i jak w niej robisz.
  3. Chodzi o przestrzeń. Jeśli zmieniać, to na lepsze. Dla mnie lepsze, znaczy bardziej przestrzenne. Jeżeli zdecydowałeś się na zmianę pracy, oceń ile powietrza i świeżych możliwości jest w nowej firmie. Idź tylko tam, gdzie bilans zysków i strat wychodzi na korzyść zmiany pracodawcy.

Często, myśląc o zmianie pracy, kierujemy się frustracją, związaną z aktualnym miejscem zatrudnienia. Radzę odpuścić sobie te emocje. Zostaw na boku to, co Cię wypycha z obecnej roli. W zamian, skup na tym, co jest dla Ciebie atrakcyjne w nowej firmie. Trzy powyższe punkty, są istotne dla mnie. Weź je pod uwagę (bo ja mądry człowiek jestem;-)). Ale kluczowy, w tej rozgrywce, będzie twój własny zestaw ‚top three’.

Z życzeniami odkrywczych przemyśleń…

3 komentarze
Poprzedni Be kind. Always. Następny Urlop gdzie pieprz rośnie. Z dzieckiem też się da.

Kiedyś przeczytałem jak Marc Andreessen polemizował z opinią „rób to co lubisz i bądz w tym świetny a będziesz szczęśliwy”. Andreessen powiedział by w poszukiwaniu zajęcia (czyli szerzej niż tylko etatu) kierować się nie osobistymi umiejętnościami i talentami, a właśnie gradientem wpływu jaki możesz wywierać. Wpływy rozumiany tu nie tylko jako autorytarna władza nad większym kawałkiem organizacji czy grupą ludzi, ale jako zdolność dokonywania zmian w świecie, społeczeństwie, przemyśle etc.

McFly :)

Czuję lekki powiew myśli, znudzony obecną pracą, nie do końca wiedzący czy nie dopłacony czy nadpłacony, po lekturze przyjrzę się, co mnie, najlżej mówiąc, irytuje i demotywuje. Może sam prezesssss, a może to ja się na siebie wkurzam. O zmianach myślenia, ew pracy poinformuję 🙂
Pozdrawiam milusio!!!

[…] Jeśli interesuje Cię temat zmiany pracy, proponuję jeszcze rzut oka tutaj. […]