Wyzwania HR 2016
Szukajcie dobrych spotkań

Właśnie wsiadłam do pociągu. Wracam z Warszawy, z konferencji Wyzwania HR.

Przyznam, że niechętnie odwiedzam tego typu spotkania. Najczęściej mnie męczą, nużą, i odpychają nachalną agendą sprzedażową lub (na co mam wyjątkową alergię) – montowaniem na scenie mówców motywacyjnych rodem z szoł (albo oSZOŁom) biznesu.

Uczciwie przyznam, że na Wyzwaniach było inaczej.

Grupa Pracuj bardzo się stara zaszczepić w słuchaczach jakąś myśl. Ta najczęściej jest mądra.

Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych.

Po pierwsze

zyskałam nowego idola, a Jacek Santorski zyskał nową psycho-fankę. Od jutra zacznę czytać wszystko, co kiedykolwiek opublikował. Wam też polecam. Szczególnie te treści, które dotyczą leadership’u.

Człowiek nie tylko pachnie mądrością, ale również forma podawcza tejże, jest nietuzinkowa. Znacząca taka. Jego wystąpienia wysłuchałam z zapartym tchem.

Po drugie

przy stole siedziałam obok idola, który w moim sercu już od dawna. Profesor Bralczyk na żywo jest zjawiskiem. Jak mu powiedziałam, że starszej córce zamiast bajek, puszczam jego wystąpienia na youtube – uśmiechnął się szeroko. A potem wyszedł na scenę. Mówił o rzeczach, które w moim świecie zajmują bardzo ważne miejsce. Było o formie ekspresji, o mowie, która ma przemawiać (a nie klepać głupoty na oślep).

Enlight1

Po trzecie

dostałam dziś tonę życzliwości. Wiele osób zaczepiało mnie na korytarzu, w przerwach. Mówiły, że czytają, że kibicują, że wiele moich tekstów jest dla nich ważnych. Dla mnie takie spotkania też są ważne. Zyskuję pozytywne wzmocnienie. Rosnę w siłę jak nigdy.

Dzisiejszy dzień nie był otulony w fanfary. Nie było nowoczesnych, głośnych przemówień. Nie było blichtru i tanich błyskotek.

To dobry znak. Sprawił, że poczułam, że ktoś wreszcie uszanował moją (i innych słuchaczy) inteligencję. Że zamiast serwować kaszankę z kapustą (tylko dlatego, że badania mówią, że to Polak kupuje najchętniej), dziś ze sceny wiało spokojem, mądrością i doświadczeniem.

Szukajcie dobrych spotkań. Wiedzcie czym aktualnie żyje branża, w której się obracacie. Ja przed długi czas, naturalnie przyjmowałam prosty algorytm = jeździłam tam, gdzie kierował mnie pracodawca. Takie zachowanie ma swoje plusy, ma też jedną podstawową wadę – w momencie zamrożenia wydatków firmy, zamrożony zostaje przede wszystkim twój horyzont. A ten warto przesuwać. Nawet kosztem prywatnej, ciężko zarobionej, korpo-złotówki.

Jeśli będzie w Polsce więcej takich spotkań, na pewno już niebawem przyjdzie do nas wiosna.

W polskim HRze wiosna.

jesienią dzieją się dobre rzeczy
wroclaw.pl
youtube.com
Zwierciadło