Pracownicy siedzą na fejsie? Tylko się cieszyć!
26 września 2013 Praca 1 komentarz

Pracownicy siedzą na fejsie? Tylko się cieszyć!

Dzisiaj będzie dla tych, którzy ścigają swoje zespoły za siedzenie na facebook'u, youtube, czy jakiś niezłych blogach [;-)].

Ile razy już słyszałam historię pt. Przychodzi kierownik na spotkanie i łupie ludzi po głowach za siedzenie na fejsie. Nic bardziej błędnego!

Jeśli dyscyplinować, to tylko za to, że praca nie jest wykonana dobrze i na czas. Wtedy trzeba reagować bezpośrednio, rzeczowo i natychmiast.Tego polecam  trzymać się bezwzględnie. Wyjątki do tej reguły nie służą nikomu. Ani dowódcy, ani reszcie grupy.

Nie ma jednak nic złego w tym, że człowiek loguje się na fejsie, jeśli zrobił już wszystko, co do niego należało. Byłoby mi totalnie wstyd, wziąć kogoś na rozmowę i wygłosić monolog w stylu: ‚drogi człowieku, widzę, że siedzisz na społecznościówkach, proszę tego nie robić, bo… tak się nie godzi’. SŁABO! Z czym nie miałabym za to problemu, to scenariusz podobny, ale zasadniczo różny w uzasadnieniu. Poszłoby pewnie jakoś tak: ‚drogi człowieku, jest problem. Widzę, że kumulują Ci się zaległości, a to, to, to i tamto wciąż wisi bez twojej odpowiedzi. Widzę też, że spędzasz codziennie jakiś czas na FB. Taki zestaw mi nie odpowiada, więc proszę o zmianę. Najlepiej od zaraz’.

Tak więc, jeśli się czepiać, to tylko wtedy, gdy możemy obronić swoje czepialstwo. Logicznie!

„Nie siedź na FB bo się nie godzi”, nie jest logiczne. „Nie siedź na FB, jeśli zawalasz pracę, za którą Ci płacę”- jak najbardziej.

Reasumując, jeśli takie zasady gry są znane i zrozumiane przez zespół i widzisz, że ludzie postują w trakcie pracy, to tylko się cieszyć. Znaczy, że praca jest zrobiona dobrze i nie masz się o co martwić..

1 komentarz
Poprzedni Pierwsza linia... wsparcia Następny Mama w pracy. Odcinek 1

Magdalena

Odeszłam z pewnej korporacji właśnie z tego powodu. I nie chodzi tu tylko o „fejsa”, tylko o zwracanie uwagi, czasem wręcz czepianie się wszystkiego czego w teorii „nie wypada robić”, a nie na realnej pracy wykonywanej przez pracowników. Totalna demotywacja! Pozdrawiam 🙂